Kancelaria

Czynna:
- poniedziałek, wtorek, środa: od 17:00 do 18:00
- czwartek: od 8:30 do 9:30
- piątek: od 17:00 do 18:00

Sprawy przedślubne: czwartek: o 19:30
(w wakacje: piątek o 19:30)

Sprawy pogrzebowe: także poza w/w godzinami

Proboszcz (rozmowy): piątek od 17:00 do 18:00
- wymagane uzgodnienie terminu np. telefoniczne

Nieczynna:
w święta państwowe, w dni paschalne i w odpust

Porządek Mszy św.
Kancelaria
Kontakt

Księga gości

Dodaj nowy wpis

Autor wpisu: Danuta
Data dodania: 2017-10-07, godz. 18:37:38
Treść wpisu:
Kochani czytając te wpisy,muszę napisać parę słów \"co jeden to madrzejszy\"dajcie sobie spokój ludzie z tą beznadziejną krytyką, chodzimy do Pana Boga modlić się i to jest najważniejsze,a jeśli Kapłan zwróci uwagę bo za głośno ma do tego pełne prawo,koniec kropka.Zostańcie z Bogiem.Amen

Autor wpisu: Małgorzata Gwadera
Data dodania: 2017-09-08, godz. 17:39:59
Treść wpisu:
Szczęść Boże! Szanowny Panie/Szanowna Pani - Osobo ukrywająca się pod pseudonimem Kamila, z \"sarkazmem i elementami prostactwa\" atakująca polskiego, katolickiego Kapłana. \"Jest tylko jeden sposób na uniknięcie krytyki. Nic nie robić, nic nie mówić i być nikim\" (Arystoteles). Przeglądając wpisy w tutejszej Księdze Gości upewniamy się, że nasi księża wikariusze i rezydenci starają się godnie sprawować swój urząd. Katolicki Kapłan powinien być Kimś, kto ma odwagę upomnieć wiernych. Proszę sobie poczytać w jak mało przyjemny sposób czynił to św. Ojciec Pio. Ks. Jan jest w naszej parafii jedynym Kapłanem, który ma ODWAGĘ upomnieć opiekunów dziecka, które podczas Podniesienia zanosi się głośnym śmiechem puszczając z tatusiem samochodziki w kościelnej ławce, a także zwrócić uwagę dziewczętom wychodzącym na ołtarz w mini spódniczkach, szpilkach i dekoltach. Nie wiem czym ks. Jan naraził się Panu/Pani, ale ostatnie wakacyjne uwagi \"przed błogosławieństwem\", jakie słyszałam dotyczyły zachęty do odwiedzenia sanktuarium św. Jacka Odrowąża w Kamieniu Śl., czy też nawiedzania cmentarzy i modlitwy za zmarłych w czasie spacerów. Warto uprzytomnić sobie, że Pismo św. nakazuje w takich przypadkach: \"Idź i upomnij go w cztery oczy\", aż po \"donieś Kościołowi\". Trudno takie wpisy traktować jako realizację biblijnych zapisów. Noszą one raczej cechy zwykłego pomówienia, co - przypominam - jest ścigane w Polsce przez prawo cywilne. Nie wspominając już o Prawie Bożym. Z katolickim pozdrowieniem, Małgorzata Gwadera

Autor wpisu: Kamila
Data dodania: 2017-09-02, godz. 19:49:35
Treść wpisu:
Apel do Ks. Jana Łojczyka z prośbą o rezygnację z nieco prostackich wstawek w komentarzach wygłaszanych przed błogosławieństwem końcowym. Kto nie posiada daru słowa -a w ten talent Pan Bóg Ks. Jana najwyraźniej nie ubrał - powinien przygotowywać teksty ew. wypowiedzi wcześniej, wykazując szczególną dbałością o ich treść, styl oraz adekwatny do sprawowanej posługi i urzędu rejestr. Naturalnie, kapłan nie musi być hiperpoważny, ale próby bycia zabawnym zabarwione sarkazmem i przyprawiane choćby pojedynczymi, ale jednak, nieco prostackimi sformułowaniami - z całą pewnością nie przystoją posłudze duszpasterskiej. Ks. Jan wydaje się być inteligentnym kapłanem, więc może słuszniejszym wyborem byłaby radość z nutą mądrości zamiast sarkazmu z elementami prostactwa.

Autor wpisu: patrycja grudzinska; telefon: 730245768; e - mail: patrycja.anna.grudzinska@interia.pl
Data dodania: 2017-08-24, godz. 22:50:04
Treść wpisu:
Prosze o pomoc, jestem w ciazy czy moge zrobic aborcje, nie mam pieniedzy na dziecko, ojciec dziecka mnie porzucil. co robic? czy to kara za to ze nie chodze do kosciola i nie place na kosciol? brak spowiedzi i rozgrzeszenia? patrycja grudzinska rozy luksemburg 2/4 44-113 gliwice

Autor wpisu: Monika
Data dodania: 2017-06-06, godz. 19:33:44
Treść wpisu:
Moje życie legło w gruzach. Nie powinnam tu tego pisać, ale cóż mi zostało? Mój mąż okazał się nałogowym hazardzistą. Narobił gigantycznych długów. Teraz zniknął. Codziennie otrzymuję listy z groźbą egzekucji komorniczych. Naliczyłam się już ponad 80 tysięcy zł długu. Nie wiem, czy to wszystko. Mam na utrzymaniu troje uczących się dzieci. Najmłodsze jest chore. Próbuję ratować co się da, zwłaszcza dom. Niestety, mamy z mężem wspólnotę majątkową. Tracę już wiarę. Wszystko idzie bardzo opornie, a mi brakuje czasu. Lada chwila zaczną się egzekucje komornicze. Bardzo proszę, może ktoś mógłby mi pomóc, wesprzeć – może w formie pożyczki. Żeby przetrwać ten najtrudniejszy czas. Jest pewna szansa, że uwolnię się przynajmniej z części długów męża. Potrzeba jednak na to czasu. Częściowe spłaty spowodują odroczenie egzekucji. Ja nie mam już żadnych pieniędzy, dosłownie brakuje mi na życie. Bardzo proszę. Monika e-mail: monika2703@interia.pl

Autor wpisu: Ks. Bernard Mroncz
Data dodania: 2017-05-22, godz. 14:24:07
Treść wpisu:
Do Pani lub Pana, autora anonimu w tutejszej Księdze Gości (z dn. 11. i 15. maja br.) kieruję prośbę, aby nie pisał nieprawdy m. in. o zachowaniach uczestników na Mszy św. i nie obrażał nikogo, używając epitetów (np. typu konwulsje). Proszę o kulturę wypowiedzi.

Autor wpisu: Michał A.
Data dodania: 2017-05-15, godz. 14:39:04
Treść wpisu:
Jeśli Msza św. jest uobecnieniem ofiary Krzyża to może ktoś mi wyjaśni co w kościele NMP Matki Kościoła robią ludzie przez 3 dni wrzeszczący, tupiący, wyjący, wijący się w konwulsjach na Mszy św. i jakimś uwielbieniu.Ludzie chodzą, gadają, chichrają się nawet podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu na Nabożeństwie Maryjnym, a większość z nich wtedy szybko wychodzi z kościoła.Kto to w ogóle jest ta Maria Vadia? Że rozwódka i matka 4 dzieci to sama powiedziała, i dlaczego na wszystko się jej pozwala. Nawet na udzielanie błogosławieństwa? Dlaczego każe sobie słono płacić za swoje nauczanie? 50 zł x 700 osób bo tyle m. w. wykupiło wejściówki daje 35.000. Kto tą kasę dostaje Maria Vadia czy organizatorzy jej trasy po Polsce? A może płacą też za wynajęcie kościoła na Sikorniku?

Autor wpisu: Małgorzata Gwadera
Data dodania: 2017-05-13, godz. 10:42:50
Treść wpisu:
Szczęść Boże! Dziś, dokładnie w setną rocznicę rozpoczęcia Objawień Matki Bożej w Fatimie, aż boli czytanie wpisów o tzw. Mszy dziecięcej, których autorzy domagają się przyjemnego, łatwego w odbiorze i radosnego dla dzieci spektaklu. Primo: Msza Święta w odróżnieniu od tak rozumianej Mszy dziecięcej jest uobecnieniem ofiary Krzyża. Mistycznie przenosi nas na Kalwarię, na której Pan Jezus umiera w strasznych mękach składając siebie w ofierze za nas - grzeszników. Proszę sobie wyobrazić Krzyż (np. z filmu Pasja) i grono dzieci radośnie, z przytupem śpiewających pod nim wesołe piosenki!!! Msza św. GODNIE I WAŻNIE SPRAWOWANA jest Misterium Fidei- tajemnicą wiary, wobec której można tylko zamilknąć i pogrążyć się w kontemplacji. Każdy kto domaga się przyjemnej, radosnej Mszy św. w ogóle nie rozumie jej istoty. Może pomylił miejsca - amfiteatr/scena kabaretowa bardziej odpowiadałyby jego potrzebom. Secundo: Anioł w Fatimie wskazując ręką Ziemię wołał: pokuta, pokuta, pokuta. Matka Boża Fatimska wzywała Franciszka, Hiacyntę i Łucję (dziś kanonizowanych) do ofiary, cierpienia, pokuty za tych, którzy pokutować nie chcą, aby wynagradzać Bogu za straszne grzechy, którymi jest obrażany.Pytam: gdzie tu jest miejsce na wesołą i przyjemną zabawę, aby - rzekomo - uatrakcyjnić dzieciom życie i pobyt w miejscu świętym.Tertio:Język łaciński był przez 19,5 wieku językiem liturgii Kościoła katolickiego dlatego, że odpowiada i wyraża Misterium Fidei (tajemnicę wiary). Wnosi do liturgii poczucie Sacrum, którego daremnie by szukać na tzw. Mszach dziecięcych, a i na niedziecięcych jest coraz gorzej. Proszę także zwrócić uwagę, że jest to język nieużywany na co dzień, czyli język, w którym nie grzeszymy. Jest zarezerwowany do czynności świętych. Zapewniam, że na Mszach św. w starym rycie także są dzieci, w różnym wieku i słuchają z otwartą buzią i skupieniem. Co za problem dla współczesnego dziecka (uczącego się angielskiego, niemieckiego, francuskiego, włoskiego, a nawet chińskiego i japońskiego) przeczytać ze śpiewnika tłumaczony tekst po łacinie? Nie wiem, być może są to jakieś szczególne dzieci np. wychowywane w katolickich rodzinach??? Z katolickim pozdrowieniem, Małgorzata Gwadera

Autor wpisu:
Data dodania: 2017-05-11, godz. 08:16:48
Treść wpisu:
Msza niedzielna 10:30, mała gromadka siedzcych dzieci z przodu... ale są te dzieci! Dlaczego zrezygnowano z Mszy z kazaniem dla dzieci, z pieśniami dla dzieci? One na to czekają, a wysluchuja kazań dla dorosłych ktore czasem są bardzo dosłowne i budzą w dzieciach wiele pytań. Dlaczego nie możemy śpiewać po polsku? Kiedyś byla inna atmosfera, a teraz w kościele na sikorniku jest tak naprawdę smutno :(

Autor wpisu: Ludmiła Guzik
Data dodania: 2017-04-14, godz. 11:30:45
Treść wpisu:
W DNIU KAPŁAŃSKIEGO ŚWIĘTA WSZYSTKIM KAPŁANOM POSŁUGUJĄCYM W TUTEJSZEJ PARAFII SKŁADAM NAJSERDECZNIEJSZE ŻYCZENIA. BOŻEGO BŁOGOSŁAWIEŃSTWA, OBFITYCH DARÓW DUCHA ŚWIĘTEGO, OPIEKI I ORĘDOWNICTWA NMP MATKI KOŚCIOŁA, ZDROWIA, RADOŚCI Z PEŁNIONEJ POSŁUGI I ŻYCZLIWOŚCI LUDZI. PARAFIANKA Z UL. RYBITWY

Autor wpisu: Parafianin
Data dodania: 2017-04-13, godz. 15:09:55
Treść wpisu:
\"Przystąpili do Niego faryzeusze i chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. Odpowiadając zapytał ich: Co wam nakazał Mojżesz? Oni rzekli: Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić. Wówczas Jezus rzekł do nich: Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwoje, lecz jedno ciało. Co więc Bóg złączył, tego człowiek niech nie rozdziela! W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. Powiedział im: Kto oddala żonę swoją, a bierze inną, popełnia cudzołóstwo względem niej. I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo. (Marka 10,2-12)\"

Autor wpisu: parafianka
Data dodania: 2017-04-10, godz. 15:09:24
Treść wpisu:
Straszne rekolekcje [#32] List piąty: Wszędzie jest dobro droga parafio obudź się oto rekolekcje dla mojej parafii.Zimny kościół nie z powodu murów a braku Ducha Świętego. Dlaczego tak piszę bo jest to jedyna znana mi parafia gdzie ludzie świeccy tak kręcą się koło ołtarza,czego uczy się ministrantów skoro wyręcza się ich z posługi? dlaczego nie mogę w swojej parafii oddać cześć Panu Jezusowi i uklęknąć przed nim w komunii świętej(co robię na Trynku)dlaczego prowadzi się mszę trochę po łacinie trochę po polsku? a parafianie zamilkli i przestali śpiewać a kiedyś było nas słychać na dworze Parafio obudź się proszę, modlę się o dobrą zmianę i powrót do tradycji sprzed lat. Mam wybór wiem i dlatego chodzę na trynek ale pytanie czy być tak powinno.

Autor wpisu: Małgorzata Czamberg
Data dodania: 2017-04-07, godz. 10:54:39
Treść wpisu:
Szczęść Boże. W związku z obroną kazania ks. Sebastiana napisano już wszystko, zatem nie będę się powtarzać. Jednak czytając głosy krytyki nasunęła mi się refleksja: dlaczego osoby oburzone i wyrażające swoją krytykę nie mają odwagi podpisać się imieniem i nazwiskiem, jednocześnie wziąć odpowiedzialność za swoje słowa? Przy podpisie \"Wierni\" aż korci, by zadać pytanie: komu, lub czemu są Państwo wierni? Wszystkim Kapłanom życzę takiej odwagi w głoszeniu Prawdy ad maiorem Dei gloriam et salutem animarum.

Autor wpisu: Małgorzata Gwadera
Data dodania: 2017-04-06, godz. 13:40:25
Treść wpisu:
Szczęść Boże! Kazanie ks. Sebastiana należało do kategorii \"kazań katechizmowych\", których bardzo jest nam brak, niestety. Świadczy o tym powyższa dyskusja będąca efektem kazań o miłości i miłosierdziu rozumianych jako bezwarunkowa akceptacja człowieka, w tym jego grzechu. Bóg jest miłością, a największym Jego przymiotem jest miłosierdzie, ale z nauk katechizmowych powinniśmy się dowiedzieć, że jest też modlitwa \"od zuchwałej ufności w miłosierdzie Boże wybaw nas Duchu Św. Boże\". Kazanie ks. Sebastiana miało swe źródło w miłości Boga tzn. w pełnieniu Jego świętej woli, a nie w trosce o komfort i samopoczucie człowieka. Gdyby Pan Jezus przyszedł do nas dzisiaj tak jak 2000 lat temu mówiłby to samo co ks. Sebastian. Przyszedł wtedy jako \"znak, któremu sprzeciwiać się będą\". Mówił Prawdę, a nie głaskał sympatycznie po główkach.Dlatego też został skazany na śmierć. Św. siostra Faustyna napisała: \"Prawda chodzi w wianuszku cierniowym\" księże Sebastianie :)Dlatego ataki na Kapłana, który głosi Słowo Boże są potwierdzeniem autentyczności Jego powołania i wiarygodności wypowiadanego przesłania. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czy bardziej trzeba słuchać Boga czy ludzi? I czyjej oceny powinniśmy się wszyscy obawiać? Kultura współczesna pełna jest najrozmaitszych prawd, z których każda jest tak samo \"prawdziwa\" (postmodernizm). To człowiek(Ja = ego)staje się dzisiaj autorytetem sam dla siebie, uważa za największego eksperta w dziedzinie życia swojego i innych. Ewangeliczna i katechizmowa cnota pokory jest nazywana głupotą i słabością, przeciwnikiem naszej wolności. A właśnie tego kazania nie da się zrozumieć bez przyjęcia postawy skruszonego celnika. Prawda o człowieku na gruncie nauki katolickiej (w uzupełnieniu nauk rekolekcyjnych)jest niepodważalna - człowiek jest grzesznikiem. Przez grzech osąd człowieka nie jest i nie może być prawdą absolutną. To znaczy, iż człowiek nie może być prawodawcą nie zajmując miejsca Boga. Z 2 Listu do Tymoteusza 4:3, wg Biblii Tysiąclecia: \" Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań - ponieważ ich uszy świerzbią - będą sobie mnożyli nauczycieli\". Z katolickim pozdrowieniem i życzeniami owocnego przeżycia Wielkiego Piątku Małgorzata Gwadera

Autor wpisu: Małgorzata Sokołowska
Data dodania: 2017-04-05, godz. 21:47:18
Treść wpisu:
Dziękuję Księdzu Zbigniewowi, za świetne rekolekcje. Za Słowo Boże głoszone z prostotą, pokorą i szczerym sercem. Niech Pan Jezus Księdza prowadzi. Pozdrawiam

Autor wpisu: Wierni
Data dodania: 2017-04-02, godz. 20:36:23
Treść wpisu:
Chyba byliśmy na innej mszy. Być może o innej godzinie ks. Sebastian złagodził swoje słowa widząc ludzi wychodzących z Kościoła. Nie kwestionujemy zapisów Pisma Świętego, ale kwestionujemy prawo ks. Sebastiana do obrażania ludzi którzy pomimo pogmatwanych losów, często z nie swojej winy żyją w drugich związkach ale nie odeszli od kościoła. Skoro tak źle wg ks. Sebastiana wychowują swoje dzieci, czemu większość alumnów Seminariów Duchownych pochodzi z takich rodzin. Grupa wsparcia powinna działać przy parafii nawet jeżeli uczestniczyła by w niej jedna rodzina ale jeżeli będzie ją prowadził ksiądz o poglądach i sposobie bycia ks. Sebastiana ludzie ci odejdą nie tylko z parafii ale i z kościoła. Zwracam uwagę iż w ramach Kościoła Katolickiego dopuszczalne jest zawieranie ponownych małżeństw sakramentalnych bez konieczności uznawania poprzedniego za nieważne - Kościół Greko-Katolicki

Autor wpisu: Krystyna Cieślik
Data dodania: 2017-03-23, godz. 07:19:38
Treść wpisu:
Chcę się odnieść do wpisu \"Małżeństwo\". Czego się Państwo spodziewali po kazaniu ks.Sebastiana? Czyżby pochwały tych związków? Wikary powiedział PRAWDĘ - chyba tego Państwo nie negują. Była powiedziana dosadnie ale nie obraźliwie. Osoby, które czują się obrażone niech przeczytają fragment Ewangelii św. Mateusza 5,27 (...każdy,kto pożądliwie patrzy na kobietę już w sercu cudzołoży...). Ksiądz Sebastian powiedział to samo co mówi Pismo Święte. Proszę nie zmieniać słów papieża Franciszka - każe wyjść do osób żyjących w związkach niesakramentalnych, ale chyba po to aby objąć ich modlitwą i błogosławieństwem a nie aby łamać prawo ustanowione przez Chrystusa ( wczorajsza audiencja: ... niech grzech będzie grzechem a nie wyzwoleniem...). Osoby w drugich związkach to wg Państwa \"dobrane pary\" a może dorosły one do prawdziwej, dojrzałej miłości(AMORIS) a nie było między nimi tego w pierwszym związku, potrafią być teraz bardziej tolerancyjni i otwarci na drugiego człowieka patrząc na swoje błędy z pierwszego związku. W sprawie \"grupy wsparcia\" były organizowane spotkania dla osób żyjących w tych związkach ile par przychodziło? Nie wiem co Państwo mają na myśli mówiąc \"te słowa można przekazać delikatniej\"- przecież kazania nie są po to aby nas głaskać po głowie i mówić jacy to jesteśmy cacy.Są po to aby wstrząsnąć nami i pomóc nam zmieniać swoje życie, nawracać się, poprawiać relacje z Bogiem i ludźmi. Przepraszam za długie pisanie ale sama mam w rodzinie podobną sytuację i nie próbuję jej rozwodnić,nie mówić o niej że jest złem, jest GRZECHEM.

Autor wpisu: Małżeństwo
Data dodania: 2017-03-20, godz. 19:52:33
Treść wpisu:
Jesteśmy wieloletnim małżeństwem sakramentalnym i należymy do wspólnoty parafialnej również od wielu lat. Nie spodziewaliśmy się nigdy, że w naszym Kościele usłyszymy kazanie podczas niedzielnej Mszy św., w którym napiętnowano (a nawet obrażono) liczną grupę wiernych. Chodzi o słowa ks. Sebastiana, które dotyczyły osób żyjących w drugich związkach. Według księdza są one osobami zakłamanymi, gdyż chodząc do kościoła nie wypełniają zaleceń Pisma Świętego odnoszących się do małżeństwa. Jest to w wyraźnej sprzeczności z tym, co mówi obecny Papież Franciszek. Zachęca On do otwarcia się Kościoła właśnie na takich, którzy z różnych powodów nie żyją ze swoimi sakramentalnymi małżonkami. Rzeczywistość jest zupełnie inna. To oni właśnie stanowią często dobrane pary, które właściwie wypełniają swoje obowiązki wobec partnera czy wspólnych dzieci. W ocenie Księdza, dzieci z tych związków są gorsze, a tylko w nielicznych przypadkach bywają dobrymi chrześcijanami. Takie stanowisko jest częstą przyczyną oddalenia się ludzi od Kościoła. Według nas, przy każdej parafii powinna działać grupa wsparcia, która pomogłaby takim ludziom utrzymać więź z Kościołem, a nie ich naznaczać. Szczególnie duszpasterzom powinno zależeć na tym, żeby ci ludzie nie oddali się od Kościoła. Takie kazania są z pewnością powodem negatywnego stosunku do księży, a przez to i do Kościoła. Nie wolno tych ludzi stawiać w jednym szeregu z „cwaniakami”, którzy z powodów ekonomicznych czy udogodnień dla samotnych rodziców, nie zawierają sakramentalnych ani nawet cywilnych związków małżeńskich. I na koniec rada dla głoszącego kazanie: Zanim coś się powie, warto zastanowić się nad ewentualnymi konsekwencjami. Te same treści można by było przekazać dobierając delikatniejsze słowa i przybierając inną postawę.

Autor wpisu: Krystyna Cieślik
Data dodania: 2017-01-06, godz. 10:40:19
Treść wpisu:
Chcę podziękować Księdzu Sebastianowi za kazania, zwłaszcza za dzisiejsze, za odwagę nazywania naszego postępowania po imieniu a jednocześnie na ukazaniu drogi jaką my \"wierzący\" mamy iść. Chciałam wstać i bić brawo ale ... no właśnie.... zabrakło ODWAGI.

Autor wpisu: M.P.
Data dodania: 2017-01-03, godz. 20:48:03
Treść wpisu:
Jestem zaskoczona wpisem dotyczącym sprzedaży prowadzonej w kościele. Ma ona charakter okazjonalny (z wyjątkiem sprzedaży prasy katolickiej, co jest chyba zrozumiałe, bo kto chciałby nabywać \"stare\" numery czasopism). Każda sprzedaż jest poprzedzona informacją o jej organizatorze i przeznaczeniu uzyskanych dochodów. Moje wieloletnie obserwacje, mogą być podstawą do stwierdzenia, że \"handel ten\" nie zakłóca przebiegu Mszy Świętych i odbywa się między nimi. Organizacji tego typu działalności zawsze przyświeca zbożny cel, np. pomoc potrzebującym, wsparcie działalności Grona Dzieci Maryi, potrzeby naszej parafii itp. Niestety, w naszej świątyni nie ma przedsionków, gdzie można by było zorganizować stoiska. Propozycja sprzedaży na placu kościelnym jest absurdalna, choćby ze względu na warunki atmosferyczne. Kiermasze odbywają się zwykle w okresie od października do Wielkanocy. Z kolei kancelaria jest przeznaczona do innych zadań i czynna w dni powszednie tylko godzinę. Trudno też byłoby obciążać osobę tam pracującą dodatkowymi zadaniami, albo dezorganizować jej pracę. Doceńmy chęci i zaangażowanie ludzi, którzy bezinteresownie poświęcają swój czas dla tego typu działań. Zamiast krytyki, może warto byłoby wyjść z alternatywną propozycją i osobistym zaangażowaniem.

Autor wpisu: parafianka
Data dodania: 2016-12-26, godz. 12:31:48
Treść wpisu:
Razi mnie to, iż w naszej świątyni, jest prowadzony handel i rozkłada się stragany wewnątrz kościoła, a przecież nasz Pan Jezus Chrystus powiedział:\" Weźcie to stąd, a z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!\". W innych kościołach, takie rzeczy nie mają miejsca.Świece, stroiki itp. kupuje się, albo przed kościołem, albo w kancelarii parafialnej.

Autor wpisu: Małgorzata Gwadera
Data dodania: 2016-12-22, godz. 18:53:42
Treść wpisu:
Szczęść Boże! W nawiązaniu do dzisiejszego kazania:):):) Składam gorące podziękowania Księdzu Proboszczowi za taki a nie inny wybór tematu rozważań roratnich. W innych gliwickich parafiach wyglądało to niestety bardzo różnie. Oby dalej działać tak maryjnie i patriotycznie, zwłaszcza w wychowaniu młodego pokolenia. Bóg zapłać! Z wyrazami szacunku i wdzięcznością, Małgorzata Gwadera

Autor wpisu: Parafianka
Data dodania: 2016-10-18, godz. 21:00:00
Treść wpisu:
Z przykrością stwierdzam, że na stronie internetowej Parafii jest coraz mniej zdjęć. Zawsze z chęcią oglądałam nowe fotografie, a teraz liczba albumów zmniejsza się z roku na rok. Czyżby coraz mniej się działo? Chyba nie.... Szczęść Boże!

strony: 1

Papież Paweł VI, Evangeli Nuntiandi, nr 41

Czwartek XXIX tygodnia okresu zwykłego, Wspomnienie dowolne Świętych męczenników Jana de Brebeuf, Izaaka Jogues'a oraz Towarzyszy, św. Pawła od Krzyża

ww
ww
Strona przystosowana do przeglądarek: Internet Explorer 8, Firefox 3.5 i wyżej, Opera 10 i wyżej