Kancelaria

Czynna:
- poniedziałek, wtorek, środa: od 17:00 do 18:00
- czwartek: od 8:30 do 9:30
- piątek: od 17:00 do 18:00

Sprawy przedślubne: czwartek: o 19:30
(w wakacje: piątek o 19:30)

Sprawy pogrzebowe: także poza w/w godzinami

Proboszcz (rozmowy): piątek od 17:00 do 18:00
- wymagane uzgodnienie terminu np. telefoniczne

Nieczynna:
w święta państwowe, w dni paschalne i w odpust

Porządek Mszy św.
Kancelaria
Kontakt

Księga gości

Dodaj nowy wpis

Autor wpisu: Wierni
Data dodania: 2017-04-02, godz. 20:36:23
Treść wpisu:
Chyba byliśmy na innej mszy. Być może o innej godzinie ks. Sebastian złagodził swoje słowa widząc ludzi wychodzących z Kościoła. Nie kwestionujemy zapisów Pisma Świętego, ale kwestionujemy prawo ks. Sebastiana do obrażania ludzi którzy pomimo pogmatwanych losów, często z nie swojej winy żyją w drugich związkach ale nie odeszli od kościoła. Skoro tak źle wg ks. Sebastiana wychowują swoje dzieci, czemu większość alumnów Seminariów Duchownych pochodzi z takich rodzin. Grupa wsparcia powinna działać przy parafii nawet jeżeli uczestniczyła by w niej jedna rodzina ale jeżeli będzie ją prowadził ksiądz o poglądach i sposobie bycia ks. Sebastiana ludzie ci odejdą nie tylko z parafii ale i z kościoła. Zwracam uwagę iż w ramach Kościoła Katolickiego dopuszczalne jest zawieranie ponownych małżeństw sakramentalnych bez konieczności uznawania poprzedniego za nieważne - Kościół Greko-Katolicki

Autor wpisu: Krystyna Cieślik
Data dodania: 2017-03-23, godz. 07:19:38
Treść wpisu:
Chcę się odnieść do wpisu \"Małżeństwo\". Czego się Państwo spodziewali po kazaniu ks.Sebastiana? Czyżby pochwały tych związków? Wikary powiedział PRAWDĘ - chyba tego Państwo nie negują. Była powiedziana dosadnie ale nie obraźliwie. Osoby, które czują się obrażone niech przeczytają fragment Ewangelii św. Mateusza 5,27 (...każdy,kto pożądliwie patrzy na kobietę już w sercu cudzołoży...). Ksiądz Sebastian powiedział to samo co mówi Pismo Święte. Proszę nie zmieniać słów papieża Franciszka - każe wyjść do osób żyjących w związkach niesakramentalnych, ale chyba po to aby objąć ich modlitwą i błogosławieństwem a nie aby łamać prawo ustanowione przez Chrystusa ( wczorajsza audiencja: ... niech grzech będzie grzechem a nie wyzwoleniem...). Osoby w drugich związkach to wg Państwa \"dobrane pary\" a może dorosły one do prawdziwej, dojrzałej miłości(AMORIS) a nie było między nimi tego w pierwszym związku, potrafią być teraz bardziej tolerancyjni i otwarci na drugiego człowieka patrząc na swoje błędy z pierwszego związku. W sprawie \"grupy wsparcia\" były organizowane spotkania dla osób żyjących w tych związkach ile par przychodziło? Nie wiem co Państwo mają na myśli mówiąc \"te słowa można przekazać delikatniej\"- przecież kazania nie są po to aby nas głaskać po głowie i mówić jacy to jesteśmy cacy.Są po to aby wstrząsnąć nami i pomóc nam zmieniać swoje życie, nawracać się, poprawiać relacje z Bogiem i ludźmi. Przepraszam za długie pisanie ale sama mam w rodzinie podobną sytuację i nie próbuję jej rozwodnić,nie mówić o niej że jest złem, jest GRZECHEM.

Autor wpisu: Małżeństwo
Data dodania: 2017-03-20, godz. 19:52:33
Treść wpisu:
Jesteśmy wieloletnim małżeństwem sakramentalnym i należymy do wspólnoty parafialnej również od wielu lat. Nie spodziewaliśmy się nigdy, że w naszym Kościele usłyszymy kazanie podczas niedzielnej Mszy św., w którym napiętnowano (a nawet obrażono) liczną grupę wiernych. Chodzi o słowa ks. Sebastiana, które dotyczyły osób żyjących w drugich związkach. Według księdza są one osobami zakłamanymi, gdyż chodząc do kościoła nie wypełniają zaleceń Pisma Świętego odnoszących się do małżeństwa. Jest to w wyraźnej sprzeczności z tym, co mówi obecny Papież Franciszek. Zachęca On do otwarcia się Kościoła właśnie na takich, którzy z różnych powodów nie żyją ze swoimi sakramentalnymi małżonkami. Rzeczywistość jest zupełnie inna. To oni właśnie stanowią często dobrane pary, które właściwie wypełniają swoje obowiązki wobec partnera czy wspólnych dzieci. W ocenie Księdza, dzieci z tych związków są gorsze, a tylko w nielicznych przypadkach bywają dobrymi chrześcijanami. Takie stanowisko jest częstą przyczyną oddalenia się ludzi od Kościoła. Według nas, przy każdej parafii powinna działać grupa wsparcia, która pomogłaby takim ludziom utrzymać więź z Kościołem, a nie ich naznaczać. Szczególnie duszpasterzom powinno zależeć na tym, żeby ci ludzie nie oddali się od Kościoła. Takie kazania są z pewnością powodem negatywnego stosunku do księży, a przez to i do Kościoła. Nie wolno tych ludzi stawiać w jednym szeregu z „cwaniakami”, którzy z powodów ekonomicznych czy udogodnień dla samotnych rodziców, nie zawierają sakramentalnych ani nawet cywilnych związków małżeńskich. I na koniec rada dla głoszącego kazanie: Zanim coś się powie, warto zastanowić się nad ewentualnymi konsekwencjami. Te same treści można by było przekazać dobierając delikatniejsze słowa i przybierając inną postawę.

Autor wpisu: Krystyna Cieślik
Data dodania: 2017-01-06, godz. 10:40:19
Treść wpisu:
Chcę podziękować Księdzu Sebastianowi za kazania, zwłaszcza za dzisiejsze, za odwagę nazywania naszego postępowania po imieniu a jednocześnie na ukazaniu drogi jaką my \"wierzący\" mamy iść. Chciałam wstać i bić brawo ale ... no właśnie.... zabrakło ODWAGI.

Autor wpisu: M.P.
Data dodania: 2017-01-03, godz. 20:48:03
Treść wpisu:
Jestem zaskoczona wpisem dotyczącym sprzedaży prowadzonej w kościele. Ma ona charakter okazjonalny (z wyjątkiem sprzedaży prasy katolickiej, co jest chyba zrozumiałe, bo kto chciałby nabywać \"stare\" numery czasopism). Każda sprzedaż jest poprzedzona informacją o jej organizatorze i przeznaczeniu uzyskanych dochodów. Moje wieloletnie obserwacje, mogą być podstawą do stwierdzenia, że \"handel ten\" nie zakłóca przebiegu Mszy Świętych i odbywa się między nimi. Organizacji tego typu działalności zawsze przyświeca zbożny cel, np. pomoc potrzebującym, wsparcie działalności Grona Dzieci Maryi, potrzeby naszej parafii itp. Niestety, w naszej świątyni nie ma przedsionków, gdzie można by było zorganizować stoiska. Propozycja sprzedaży na placu kościelnym jest absurdalna, choćby ze względu na warunki atmosferyczne. Kiermasze odbywają się zwykle w okresie od października do Wielkanocy. Z kolei kancelaria jest przeznaczona do innych zadań i czynna w dni powszednie tylko godzinę. Trudno też byłoby obciążać osobę tam pracującą dodatkowymi zadaniami, albo dezorganizować jej pracę. Doceńmy chęci i zaangażowanie ludzi, którzy bezinteresownie poświęcają swój czas dla tego typu działań. Zamiast krytyki, może warto byłoby wyjść z alternatywną propozycją i osobistym zaangażowaniem.

strony: 1 2

Ks. Jan Kaczkowski

Czwartek I tygodnia okresu zwykłego

ww
ww
Strona przystosowana do przeglądarek: Internet Explorer 8, Firefox 3.5 i wyżej, Opera 10 i wyżej